Flomar Black Dot BD02
Witam, długo sie zbierałam aby napisać tą recenzje, zawsze jakoś nie po drodze. Dzisiaj pokaże dobrze znany juz Flomar Black Dots. Tuskusowy lakier z milionem czarnych drobinek.
W miętowo turkusowej bazie zatopione sa czarne piegi i wieksze plastry miodu. Lakier jest średnio gęsty, dobrze sie maluje, do krycia wystarcza dwie grubsze warstwy. Kropki rozkładają równomiernie. Schnie w normalnym tempie, po wyschnieciu powierzchnia paznokcia jest gładka i nie haczy nic. Pojemność 11ml w cenie ok 10zl. Lakier czekał na swoje premiere od zimy ale malowałam nim nie raz paznockie ale zawsze dopatrzyłam sie jakis nie doskonałości. Kolor ogólnie bardzo mi sie podoba, gdzieś w necie ktoś napisał że przypomina jajko dinozaura i chyba cos w tym jest :) Ze zmywaniem nie ma większego problemu. Na środkowym paznokciu zrobiła sie mała grudka, ktora strasznie mnie irytowała :/ Na zdjęciach bez topu. Jak sie Wam podoba? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.
W miętowo turkusowej bazie zatopione sa czarne piegi i wieksze plastry miodu. Lakier jest średnio gęsty, dobrze sie maluje, do krycia wystarcza dwie grubsze warstwy. Kropki rozkładają równomiernie. Schnie w normalnym tempie, po wyschnieciu powierzchnia paznokcia jest gładka i nie haczy nic. Pojemność 11ml w cenie ok 10zl. Lakier czekał na swoje premiere od zimy ale malowałam nim nie raz paznockie ale zawsze dopatrzyłam sie jakis nie doskonałości. Kolor ogólnie bardzo mi sie podoba, gdzieś w necie ktoś napisał że przypomina jajko dinozaura i chyba cos w tym jest :) Ze zmywaniem nie ma większego problemu. Na środkowym paznokciu zrobiła sie mała grudka, ktora strasznie mnie irytowała :/ Na zdjęciach bez topu. Jak sie Wam podoba? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.
Zapraszam również na mojego facebooka i instagrama tam wrzucam wszystkie nowości :)