Eye Liner od Wibo, czarny, braz i kobaltowy

Postanowiłam zmienić trochę temat paznokci i dać Wam odpocząć, dziś prezentuje eye liner od Wibo a dokładniej trzy tusze do kresek. Kiedyś nie lubiłam tego typu kosmetyków, pewnie dlatego ze nie umiałam sie nimi malować, ale prowadzać bloga i patrząc na piękne makijaże innych dziewczyn postanowiłam coś zmienić w swoim wizerunku.

Eye Liner od Wibo, czarny, braz i kobaltowy
Do dziś nie umiem namalować idealnie równych kresek na oczach dlatego tez nie pokazuje Wam ów eye linerów na powiekach żeby sie nie ośmieszyć :) Najpierw kupiłam czarny, później doszedł brązowy i na końcu kobaltowy. Wszystkie trzy mnie zachwyciły i kocham je nad życie i nie będę już szukać innych. Zacznę od tego ze wszystkie trzy maja po 4ml pojemnosci. Opakowanie jest plastikowe i bardzo poręczne, pędzelek cienki i precyzyjny, ja jako laik łatwo sie nim posługiwałam. Z łatwością można malować cienkie i grubsze kreski. Warto podkreślić ze cena tych kosmetyków bardzo kusi, za jeden zapłaciłam 7-8zl nie pamiętam dokładnie. Dostępne sa w każdym Rossmannie. To by było na tyle jeśli chodzi i cechy wspólne, teraz opisze każdy kolor z osobna.

Tak sie prezentują na skórze.

Tak sie prezentują na skórze.


Czarny liner ma głęboka, dobrze napigmentowana czerń. Wystarczy jedna warstwa, szybko zasycha, przez co mamy pewność ze nie odbije sie na powiece. Bardzo fajna i praktyczna rzeczą jest to ze kałamarz stoi stabilnie i mamy pewność ze nic sie  z niego nie wyleje, ja tam trzymam go w reku :) Liner sie nie kruszy i nie osypuje przez cały dzień, pod koniec dnia również sie nie odbija na powiece. Nie ma problemów z demakijażem. Nie uczula, nie piecze i nie powoduje łzawienia oczu.

Eye Liner od Wibo, czarny, braz i kobaltowy

Brązowy liner jest rewelacyjny jak muszę szybko sie umalować. Kolor pięknie sie mieni wpadając w złoto dzięki czemu nie widać nierówności kreski na oku. Wygląda delikatnie, odcień jest nie za ciemny nie za jasny.  Również trzyma sie cały dzień na oku, nie odbija sie, nie rozmazuje i nie ma problemów z demakijażem. Kałamarz też stroi stabilnie. Nie uczula, nie piecze i nie powoduje łzawienia oczu.

Eye Liner od Wibo, czarny, braz i kobaltowy

Kobaltowy liner, electric blue, posiada praktycznie wszystkie wyżej wymienione cechy, wyróżnia go tylko kolor i to jaki! Piękny matowy kobalt jak pisze producent, żeby ów kolor uzyskać musimy nałożyć dwie warstwy tuszu na powiekę, szybko schnie. Jest dość odważny i nie każdej podpasuje, ja go lubię. Do makijażu oka z tym linerem używam juz tylko tuszu do rzęs. Nie uczula, nie piecze i nie powoduje łzawienia oczu.

Eye Liner od Wibo, czarny, braz i kobaltowy

Znacie te eye linery? Jaka jest Wasza opinie? A moze znacie cos jeszcze lepszego :)

6 komentarzy:

  1. Też kiedyś nie robiłam kresek, ostatnio mi się to zmieniło, ale dla bezpieczeństwa zostaje przy kredkach:)
    Ten kobaltowy piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na czerń może się skuszę, bo widać, że jest dobrze napigmentowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobaltowy wygląda super :) Muszę go kiedyś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odcień kobaltowy wygląda genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam czarny - to mój pierwszy eyeliner :) Mam go już jakieś 6 lat, a on nadal dobrze maluje ;p Ale pora już zaopatrzyć się w nowy. Ten kobaltowy bardzo mi się spodobał!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czarny kiedyś miałam, ogólnie nie przepadam za linerami z takim pędzelkiem, ale to złoto kusi :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze, wszystkie są dla mnie motywacją. Wiadomości typu "wzajemna obserwacja" proszę nie umieszczać ponieważ mnie nie interesują, sama decyduję, który blog będę obserwować.

Dla postów starszych niż 4 dni włączone jest moderacja

Copyright © 2014 Cytrynkowe Pazurki , Blogger