AA Body Care Program Nawilżający balsam do ciała

AA Body Care Program Nawilżający balsam do ciała



 Wieczorowa pora natchnęło mnie na pisanie wiec naskrobałam o balsamie z AA Body Care Program Nawilżający balsam do ciała. Kupiłam go za 6zl na stornie producenta, teraz w realu widziałam go za 12zl wiec się opłaciło. 


Na stronie AA o balsamie możemy przeczytać:



Balsam opracowano z myślą o codziennej pielęgnacji skóry wymagającej natychmiastowego nawilżenia. Już po jednorazowej aplikacji daje efekt wyraźnego wygładzenia i skutecznie przeciwdziała wysuszeniu naskórka.

Skuteczność i bezpieczeństwo potwierdzone badaniami na osobach z chorobami alergicznymi skóry.

Badania dermatologiczne wykonane w Klinice Dermatologicznej AM w Gdańsku, obejmujące grupę 60 osób nie wykazały żadnej reakcji alergicznej.

Nie zawiera barwników.
Posiada pH neutralne dla skóry.

Pojemność: 250ml

Eveline Mini Max quick dry& long lasting nail malinowy 814

Eveline Mini Max quick dry& long lasting nail malinowy 814


Kolejny Eveline Mini Max quick dry& long lasting nail to malinowy kolor nr 814, niestety mój monitor pokazuje co innego :/ W przypadku tego koloru pełne krycie uzyskujemy już przy pierwszej warstwie ale ładniejszego wykończenia nakładam 2 warstwy, schnie dość przeciętnie mimo zapewnień producenta ale za to bardzo dobrze się trzeba bez odprysków.  Nawet do 5-6 dni jedynie ścierając się na końcach i za to kocham te lakiery. Pędzelek plaski  i mały ale dobrze się nim pracuje, konsystencja lakieru odpowiednia, nie spływa na skorki podczas malowania. Jeśli chodzi o zmywanie to jak przy większości czerwonych lakierów barwi skorki i trzeba je później jakoś doszorować.  Na zdjęciach w polaczeniu z delikatnych brokatem z pierre rene carnival, swoja droga brokacik bardzo delikatny i niestety bardzo mało się go nabiera na pędzelek :/

Eveline Mini Max quick dry& long lasting nail

Eveline Mini Max quick dry& long lasting nail charbowy 811

Eveline Mini Max quick dry& long lasting nail charbowy 811


Eveline Mini Max quick dry& long lasting nail polish to moje ulubione lakiery do paznokci. Po pierwsze sa tanie, maja bardzo duża gamę kolorystyczna, ja w swojej kolekcji mam kilkanaście i naprawdę długo się trzymają na paznokciach. Dziś chce wam pokazać nr 811 niebieski chabrowy można go określić, bardzo piękny kolor chyba mój ulubiony z niebieskich odcieni. Standardowo mała buteleczka o pojemności 5ml, plaski pędzelek mały ale dobrze się nim maluje o dziwo. W przypadku tego koloru do pełnego krycia potrzebne sa 3 warstwy ponieważ lakier jest dość rzadki. Schnie przeciętnie mimo zapewnień producenta ale kocham te lakiery za trwałość. Potrafią wytrzymać do 5-6 dni bez odprysków tylko wycierając się na końcówkach. Jeśli chodzi o zmywanie to trzeba dokładniej doczyścić skorki bo lubi je odbarwiać niestety.  Na zdjęciach w towarzystwie z golden rose jolly jewels 118 prezentuje się bardzo ładnie a jak wam się podoba takie połączenie?

Eveline Mini Max quick dry& long lasting nail


Isana Hair Hitzeschutz Spray, Spray do włosów z termoochroną (Rossmann)

Isana Hair Hitzeschutz Spray, Spray do włosów z termoochroną (Rossmann)

Dzis post nie lakierowy dla odmiany. W ten pochmurny ponury dzien natchnelo mnie aby pochwalic sie Wam moim ulubiencem ostatnich czasow. Mowa o sprayu do wlosow z termoochrona Isana, moje wlosy od pierwszego uzycia go pokochaly i ta milosc trwa do dzis.

 Opis producenta:
Isana spray do wlosow z termoochrona chroni wlosy przed wysuszeniem podczas suszenia suszarka lub stosowania prostonicy- nie obciazajac ich przy tym. Wzbogacona pantenolem formula pielegnacyjna dostarcza wlosom ekstra porcje pielegnacji i nadaje im nie zlywkly blask.

essence color&go  fiolecik

essence color&go fiolecik


Dziś nie typowy jak dla mnie manicure bo kupiłam pierwsza matowa bazę w moim życiu ale nie o niej dzisiaj. W roli główniej dzisiaj essence color&go  132 break through, piękny głęboki fiolet, przyznam ze mój ulubiony odcień. Buteleczka szklana o pojemności 8ml z nakrętka w kolorze lakieru, dla mnie fajna sprawa bo w koszyczku łatwiej mi znaleźć go. Dość szeroki i plaski pędzelek ułatwia malowanie paznokci, lakier bardzo dobrze się rozprowadza, czasem smuży niestety. Do pełnego krycia wystarcza 2-3 warstwy. I na tym koniec pochwal bo niestety trzyma się max 2 dni a czasem już po jednym odpryskuje, czy tylko mój egzemplarz tak ma czy wszystkie? Tak piękny kolor a tak krótko się trzyma buu. Dziś połączyłam go z moim ulubionym essence color&go 103 space queen. Na koniec resztę paznokci pokryłam matowym topem z lovely , jak wam się podoba to połączenie? Brokatowe paznokcie wykończyłam topem z Manhattan pro shine moim ulubionym swojego czasu.  Jako bazę używam  odzywkę z Eveline Nail Therapy Efekt jak z salonu. 



essence color&go
miss sporty Clubbing Colours

miss sporty Clubbing Colours

Jakiś czas temu za nie wielkie pieniądze kupiłam 2 lakiery dawno zapominanej przeze mnie firmy Miss Sporty. Żółty 301 i wpadający w pomarańcz 343 z serii Clubbing Colours. Kolory niczego sobie ale jeśli chodzi o malowanie to istna tragedia, juz wyjaśniam dlaczego. Mała zgrabna buteleczka charakterystyczna dla tej marki o pojemnosci 7ml. W środku szeroki plaski pędzelek, który jest rozcapierzony, co skutecznie utrudnia rozprowadzanie lakieru na paznokciu. W dodatku do pełnego krycia potrzebne sa 3 warstwy, lakier dość gesty, ogólnie ciężko sie nim maluje ale efekt końcowy mi sie podoba i kolory niczego sobie ale nie kupie więcej tych lakierów, bywają lepsze.


miss sporty Clubbing Colours

sliwka czyli Maybelline Colorama

sliwka czyli Maybelline Colorama

Za oknem dziś piękne wrześniowe słońce, niestety dziecko chore i musimy siedzieć w domu... korzystając z chwili spokoju postanowiłam zaprezentować wam ciemny śliwkowy lakier do paznokci. Maybelline Colorama nr 104, który posiada praktycznie same plusy. Po pierwsze ładny głęboki kolor, bardzo dobrze sie rozprowadza, do pełnego krycia bez smug i prześwitów wystarcza 2 warstwy. Pędzelek dlugi i plaski raczej standardowy. Lakier schnie  w przyzwoitym czasie i nie odpryskuje a raczej ściera sie po 2-3 dniach z końcówek. Urozmaiciłam go trochę  delikatnym brokatem z essence color&go 103 space queen. Ze zmywaniem miałam trochę roboty bo pięknie lśniące drobinki nie chciały tak łatwo schodzić a ciemny kolor musiałam domywać ze skorek ale to normalne przy ciemnych lakierach.


maybelline colorama 104

recenzja i porownanie trzech tuszy do rzes max faktor, wibo i lovely

recenzja i porownanie trzech tuszy do rzes max faktor, wibo i lovely




Dzisiaj pragnę wam zaprezentować 3 tusze do rzęs jakie na dzień dzisiejszy posiadam. Mowa oczywiście o dawno przeze mnie zapomnianym Max Factor 2000 Calorie Dramatic Look/Volume, nowym odkryciu przeze mnie a zbierającym bardzo dobre opinie na blogach Wibo Growing Lashes, Stimulator Mascara i Lovely Curling Pump Up Mascara, tusz podkręcający i pogrubiający. Max Faktor dla odmiany jest brązowy reszta czarna.

Max Faktora używałam wiele lat temu bardzo długo, jakiś czas temu powróciłam do niego ale się niestety zepsuł później znów 2 lata przerwy. Dziś chciałam kupić tusz Eveline ale pani mnie namówiła na 2000 Calorie za jedyne 18zl w promocji w dodatku był kolor brązowy taki jak chciałam. Czy jestem zadowolona? W sumie tak ale za polowe ceny mam taki sam efekt z  Wibo wiec po co przepłacać? Tusz przez wiele lat nieznacznie zmienił swój wygląd a raczej opakowanie, przyjemnie dla oka. Tusz ma dość dużą szczoteczkę, która się łatwo maluje, producent zapewnia ze nasze rzeczy będą wydłużone, pogrubione i podkręcone. Po dwóch warstwach faktycznie grubsze, i delikatnie podkręcone, spektakularnego efektu wydłużenia nie zauważyłam, może dlatego ze mam krótkie rzeczy. Ogólnie fajny tusz, łatwo się zmywa, nie kruszy się, nie podrażnia oczy ale nie powoduje efektu WOW. Cena ok 20zl


 Max Factor 2000 Calorie Dramatic Look/Volume

różowo mi czyli porownanie 3 lakierow do paznokci

różowo mi czyli porownanie 3 lakierow do paznokci



Dziś przybywam do was z trzeba różowymi lakierami, które kupiłam w 3 różnych sklepach a w domu się okazało ze wszystkie trzy sa prawie identyczne. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło wiec będę testować i porównywać. Moza oczywiście o Maybelline Colorama  nr 06, Lovley Gloss Like Gel nr 151 i Delia Coral Prosilk nr 119.
Jak już zakupiłam wcześniej wymienione lakiery to w domu się okazało ze sa bardzo podobne do siebie a nawet identyczne jak postawiłam buteleczki kolo siebie. Swoja droga na paznokciach tez trudno doszukać się różnicy w odcieniach.

Na pierwszy ogień idzie Mayballine Colorama nr 06, buteleczka 6ml, bardzo długa szyjka, pędzelek plaski raczej standardowy, bardzo dobrze się nim maluje. Konsystencja odpowiednia czyli nie jest za rzadki ani za gesty, tak naprawdę kryje już przy pierwszej warstwie, wykończenie kremowe, schniecie w normie. Cena ok 7zl

Lovley Gloss Like Gel nr 151 producent zapewnia ze lakier imituje efekt lakieru żelowego, ciekawe. Jednak  już mnie tak nie zachwycił ponieważ w porównaniu z Colorama jest strasznie rzadki, kryje po 2-3 warstwach, ale schnie bardzo przyzwoicie. Buteleczka standardowo dla tej firmy 8ml, pędzelek plaski, lubię nim malować.  Wykończenie kremowe. Cena ok 8zl

Copyright © 2014 Cytrynkowe Pazurki , Blogger