Bell HYPOAllergenic 46 i płytka B.Loves B05 let it snow
Witam w słoneczny poniedziałek, dziś mam dla Was kolejne zdobienie z zimowej płytki B.Loves. Ale najpierw zacznę od recenzji lakieru od Bell.U mnie nie pojawi sie walentynkowe mani bo nie mam zupełnie na nie pomysłu a poza tym nie za bardzo przywiązuje wagę do tego dnia.
Nie wiem jak u Was ale u mnie zima na całego wiec postanowiłam wykorzystać jeszcze zimowa płytkę. Lakier Bell HYPOAllergenic 46 kupiłam w zeszłym roku w Hebe i tak sobie grzecznie leżał w szufladzie. Kwadratowa buteleczka, okrągła nakrętka a w środku płaski i szeroki pędzelek. Malowanie tym kolorem to sama przyjemność, do krycia wystarcza dwie warstwy nie zostawia smug. Wysycha w przyzwoitym tempie, Bell okazał sie idealna baza do stemplowania. Sam w sobie tez jest bardzo ładny na lato będzie w sam raz. Duży plus ze tak jasny lakier tak ładnie kryje. Wzorek odbijałam lakierem BLP34. Jak się Wam podoba? Dajcie znać w komentarzach.
Nie wiem jak u Was ale u mnie zima na całego wiec postanowiłam wykorzystać jeszcze zimowa płytkę. Lakier Bell HYPOAllergenic 46 kupiłam w zeszłym roku w Hebe i tak sobie grzecznie leżał w szufladzie. Kwadratowa buteleczka, okrągła nakrętka a w środku płaski i szeroki pędzelek. Malowanie tym kolorem to sama przyjemność, do krycia wystarcza dwie warstwy nie zostawia smug. Wysycha w przyzwoitym tempie, Bell okazał sie idealna baza do stemplowania. Sam w sobie tez jest bardzo ładny na lato będzie w sam raz. Duży plus ze tak jasny lakier tak ładnie kryje. Wzorek odbijałam lakierem BLP34. Jak się Wam podoba? Dajcie znać w komentarzach.