Moj pierwszy gradient
Witam Was kochani wieczorową porą, miałam wcześniej pisać ale sie nie mogłam zebrać. Dzisiaj pokaże moj pierwszy gradient, który mi wyszedł, zapraszam na nowy post.
To moje trzecie podejście do gradientu i omre, strasznie szybko się zrażam jak coś mi nie wychodzi to chowam do szuflady i na parę miesięcy sie obrażam na dane zdobienie. Po jakimś czasie jednak wracam i mowie sobie ja nie dam rady? Tak samo było ze stemplami :) Wiem że mani nie wyszło idealnie ale mnie ten efekt zadowala tym bardziej na początek. Użyłam nowego Sally Hansen 420 Pacific Blue, kolor ma piękny ale skubaniec kryje po trzech warstwach. White On od tylu lat nigdy mnie nie zawiódł, trochę usyfiłam sobie palce mimo lateksu ale warto było. Pewnie większość z Was widziała na instagramie ze dołożyłam jeszcze zimowe stemple na to mani ale jak bym chciała pokazać w jednym poście wszystko to wyszedł by mega tasiemiec. Stempelki będą za parę dni. Jak sie Wam podoba? Koniecznie dajcie dać w komentarzach.
To moje trzecie podejście do gradientu i omre, strasznie szybko się zrażam jak coś mi nie wychodzi to chowam do szuflady i na parę miesięcy sie obrażam na dane zdobienie. Po jakimś czasie jednak wracam i mowie sobie ja nie dam rady? Tak samo było ze stemplami :) Wiem że mani nie wyszło idealnie ale mnie ten efekt zadowala tym bardziej na początek. Użyłam nowego Sally Hansen 420 Pacific Blue, kolor ma piękny ale skubaniec kryje po trzech warstwach. White On od tylu lat nigdy mnie nie zawiódł, trochę usyfiłam sobie palce mimo lateksu ale warto było. Pewnie większość z Was widziała na instagramie ze dołożyłam jeszcze zimowe stemple na to mani ale jak bym chciała pokazać w jednym poście wszystko to wyszedł by mega tasiemiec. Stempelki będą za parę dni. Jak sie Wam podoba? Koniecznie dajcie dać w komentarzach.
Pięknie Ci wyszło;)
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńJeszcze trochę mało płynne przejście kolorów, ale od czegoś trzeba zacząć ;-) Jest nieźle!
OdpowiedzUsuńMuszę jeszcze poćwiczyć
UsuńUwielbiam niebieski 👌🏻
OdpowiedzUsuńJa tez
UsuńJak dla mnie świetny efekt :)
OdpowiedzUsuńMiło mi
UsuńJak na pierwszy raz jest świetnie :)
OdpowiedzUsuńzgadzam się :)
UsuńDziękuję
UsuńWell done :) Widać, że dużo pracy w to włożyłaś.
OdpowiedzUsuńHehe starałam się
UsuńWyszło całkiem dobrze ; nie wiem czego używałaś do zrobienia gradientu , ale ja używam gąbeczek do aplikacji podkładu i sprawdzają się świetnie ;)
OdpowiedzUsuńDokładnie takiej gabeczki użyłam
UsuńBardzo lubię lakiery od Sally Hansen :)
OdpowiedzUsuńoj ja tez
UsuńBardzo fajnie Ci wyszło. Też tak mam, że jak coś mi nie wyjdzie to na dłuższy czas się obrażam :)
OdpowiedzUsuńdobrze ze nie jestem sama hehe
UsuńWyszło całkiem całkiem, choć wiadomo że mogłoby być płynniej :). Gradienty do najprostszych niestety nie należą, czasem wolę je już robić na hyrbdyach ;)
OdpowiedzUsuńdziekuje, każdy komentarz jest dla mnie bardzo cenyy
UsuńWyglądają naprawdę dobrze :) !! Ćwicz ćwicz a zobaczysz, że będą świetne efekty :)
OdpowiedzUsuńJa się do ombre zabierałam trzy razy i to z dość długimi przerwami i wyszło dopiero za trzecim, ale to przez to, że popełniałam błędy. Też nie lubię jak mi od razu coś nie wychodzi :)
OdpowiedzUsuńim wiecej sie cwiczy tym lepsze sa efekty :)
UsuńWyszło bardzo ładnie :)
OdpowiedzUsuńMiło mi
UsuńJeszcze w moich kolorach! Ale świetnie Ci wyszło ;) Ja dobrze, że nie pamiętam jak wyglądał mój pierwszy gradient :d
OdpowiedzUsuńnauka czyni mistra :D
UsuńCieniowanie na paznokciach to trudna sztuka :) Nie zniechęcaj się, ćwicz jak najwięcej :) Jak na pierwszy raz wyszło bardzo dobrze :)
OdpowiedzUsuńdziekuje za mile slowa
UsuńBardzo lubię gradienty :)
OdpowiedzUsuńja tez :)
Usuńmi się znacznie łatwiej robi takie gradienty hybrydami (a konkretnie pracuję na semilacach), pewnie dlatego, że są bardziej gęste
OdpowiedzUsuńFajne zdobienie! Praktyka czyni mistrza, więc nie ma się co obrażać, tylko próbować do skutku :)
OdpowiedzUsuńdobrze powiedziane dzieki!
Usuń