Moj pierwszy gradient

Witam Was kochani wieczorową porą, miałam wcześniej pisać ale sie nie mogłam zebrać. Dzisiaj pokaże moj pierwszy gradient, który mi wyszedł, zapraszam na nowy post.

To moje trzecie podejście do gradientu i omre, strasznie szybko się zrażam jak coś mi nie wychodzi to chowam do szuflady i na parę miesięcy sie obrażam na dane zdobienie. Po jakimś czasie jednak wracam i mowie sobie ja nie dam rady? Tak samo było ze stemplami :) Wiem że mani nie wyszło idealnie ale mnie ten efekt zadowala tym bardziej na początek. Użyłam nowego Sally Hansen 420 Pacific Blue, kolor ma piękny ale skubaniec kryje po trzech warstwach. White On od tylu lat nigdy mnie nie zawiódł, trochę usyfiłam sobie palce mimo lateksu ale warto było. Pewnie większość z Was widziała na instagramie ze dołożyłam jeszcze zimowe stemple na to mani ale jak bym chciała pokazać w jednym poście wszystko to wyszedł by mega tasiemiec. Stempelki będą za parę dni. Jak sie Wam podoba? Koniecznie dajcie dać w komentarzach.

Zapraszam przy okazji na mojego facebooka i instagrama tam jako pierwsze dowiecie sie o nowościach


36 komentarzy:

  1. Jeszcze trochę mało płynne przejście kolorów, ale od czegoś trzeba zacząć ;-) Jest nieźle!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na pierwszy raz jest świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Well done :) Widać, że dużo pracy w to włożyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszło całkiem dobrze ; nie wiem czego używałaś do zrobienia gradientu , ale ja używam gąbeczek do aplikacji podkładu i sprawdzają się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takiej gabeczki użyłam

      Usuń
  6. Bardzo lubię lakiery od Sally Hansen :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie Ci wyszło. Też tak mam, że jak coś mi nie wyjdzie to na dłuższy czas się obrażam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszło całkiem całkiem, choć wiadomo że mogłoby być płynniej :). Gradienty do najprostszych niestety nie należą, czasem wolę je już robić na hyrbdyach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje, każdy komentarz jest dla mnie bardzo cenyy

      Usuń
  9. Wyglądają naprawdę dobrze :) !! Ćwicz ćwicz a zobaczysz, że będą świetne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się do ombre zabierałam trzy razy i to z dość długimi przerwami i wyszło dopiero za trzecim, ale to przez to, że popełniałam błędy. Też nie lubię jak mi od razu coś nie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. im wiecej sie cwiczy tym lepsze sa efekty :)

      Usuń
  11. Wyszło bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze w moich kolorach! Ale świetnie Ci wyszło ;) Ja dobrze, że nie pamiętam jak wyglądał mój pierwszy gradient :d

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieniowanie na paznokciach to trudna sztuka :) Nie zniechęcaj się, ćwicz jak najwięcej :) Jak na pierwszy raz wyszło bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię gradienty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy22/2/17

    mi się znacznie łatwiej robi takie gradienty hybrydami (a konkretnie pracuję na semilacach), pewnie dlatego, że są bardziej gęste

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne zdobienie! Praktyka czyni mistrza, więc nie ma się co obrażać, tylko próbować do skutku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za każdy komentarz to dla mnie ogromna motywacja

Copyright © 2014 Cytrynkowe Pazurki , Blogger