Projekt denko
2.11.16
51 Comments
astor
,
bielenda
,
cień
,
denko
,
garnier
,
krem do rąk
,
krem do twarzy
,
Le Petit Marseillais
,
lovely
,
maseczka
,
nivea
,
odzywka do włosów
,
perfecta
,
pupa
,
tusz do rzęs
,
żel pod prysznic

Dzień dobry kochani w listopadzie u mnie dziś wyjątkowo słońce, tylko czemu nie świeciło wcześniej jak zdjęcia robiłam? Przygotowałam dla Was pierwszy na moim blogu projekt denko, bo przecież nie żyje samymi lakierami do paznokci.
Denko czyli kosmetyki które ostatnio zużyłam, jak sie rozkręcę to będę pisałam w takich postach mini recenzje. Wszystkie te produkty sumiennie zbierałam od początku września, czy to dużo czy to mało? same oceńcie. Zapraszam do lektury.
Alterra Lippenpflege Bio-Kamille moja ulubiona pomadka do ust, skonczylam juz kolejne opakowanie, na razie nie znalazma godnego nastepncy.
Perfecta SPA Galaretka peelingujaca do ciała, uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi, ten był bardzo fajny bardzo przyjemny i ten poziomkowy zapach, kupiłam swojego czasu w biedronce.
Joanna Naturia Peeling myjący z kiwi to kultowy produkt w mojej łazience, kupuje od czasu do czasu od kilku lat, przerabiałam juz wszystkie warianty zapachowe.
Garnier Dezodorant Neo, bardzo sie polubiliśmy, oba warianty dobrze spełniały swoje zadanie, aktualnie używam kolejnego dezodorantu Garnier Neo :)
Garnier Płyn Miceralny 3w1 tego produktu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, uwielbiam aktualnie używam wersji zielonej
Nivea Diamond Touch, od żeli pod prysznic nie wymagam wiele poza zapachem, ten sie sprawdził idealnie nam morzem jak codziennie wieczorem myłam nim podrażnione ciało po kąpieli słonecznej. Ma śliczny zapach.
Wszystkie trzy tusze dokonały żywota jednocześnie, Pupa i Astor po prostu wyschły ale oba bardzo polubiłam i myślę ze jestem skłonna kupić ponownie. Wychwalany w blogosferze Lovely Pump szału u mnie nie zrobił mam jeszcze jeden nie otwarty ale raczej nie kupie ponownie.
Nivea Care ten krem zapowiadał sie super, gładka miękką skóra, piękny zapach typowy dla produktów nivea. Niestety gagatek mnie strasznie uczulił, skończyło sie w przychodni na zastrzyku odczulającym :(
Bielenda Carbo Detox to mój najnowszy hit! Jedna z lepszych maseczek jakie miałam ostatnio, niestety ma mały minisik, przez czarny kolor maseczka lubi wchodzić w pory a przy zmywaniu trzeba sie trochę nagimnastykować. Efekt po maseczce jest naprawdę wart aby sie trochę "namęczyć" polecam.
Le Petit Marseillais Kwiat pomarańczy uwielbiam ten żel pod prysznic za piękny zapach, butelka 400ml starcza na długo a dodatkowo cena jest bardzo przystępna.
Linda mydło w płynie Lemon&Verbena z biedronki piękny cytrusowy zapach gościł w mojej łaziece pare miesiecy
Garnier Fructis Color Resist kupuje juz od kilku lat, ta odzywka nigdy mnie nie zawiodła, przy okazji mogę Wam polecić szampon z tej serii.
Cień Hand Cream Calendula kupiłam w lato w Lidlu i chęcią kupie kolejne opakowania jak jeszcze znajdę :)
I to juz koniec moich wypocin, ktoś doczytał do końca? Znacie te produkty, jeśli tak dajcie znać w komentarzach czy takie posty sie Wam podobają.
Denko czyli kosmetyki które ostatnio zużyłam, jak sie rozkręcę to będę pisałam w takich postach mini recenzje. Wszystkie te produkty sumiennie zbierałam od początku września, czy to dużo czy to mało? same oceńcie. Zapraszam do lektury.
Alterra Lippenpflege Bio-Kamille moja ulubiona pomadka do ust, skonczylam juz kolejne opakowanie, na razie nie znalazma godnego nastepncy.
Perfecta SPA Galaretka peelingujaca do ciała, uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi, ten był bardzo fajny bardzo przyjemny i ten poziomkowy zapach, kupiłam swojego czasu w biedronce.
Joanna Naturia Peeling myjący z kiwi to kultowy produkt w mojej łazience, kupuje od czasu do czasu od kilku lat, przerabiałam juz wszystkie warianty zapachowe.
Garnier Dezodorant Neo, bardzo sie polubiliśmy, oba warianty dobrze spełniały swoje zadanie, aktualnie używam kolejnego dezodorantu Garnier Neo :)
Garnier Płyn Miceralny 3w1 tego produktu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, uwielbiam aktualnie używam wersji zielonej
Nivea Diamond Touch, od żeli pod prysznic nie wymagam wiele poza zapachem, ten sie sprawdził idealnie nam morzem jak codziennie wieczorem myłam nim podrażnione ciało po kąpieli słonecznej. Ma śliczny zapach.
Wszystkie trzy tusze dokonały żywota jednocześnie, Pupa i Astor po prostu wyschły ale oba bardzo polubiłam i myślę ze jestem skłonna kupić ponownie. Wychwalany w blogosferze Lovely Pump szału u mnie nie zrobił mam jeszcze jeden nie otwarty ale raczej nie kupie ponownie.
Nivea Care ten krem zapowiadał sie super, gładka miękką skóra, piękny zapach typowy dla produktów nivea. Niestety gagatek mnie strasznie uczulił, skończyło sie w przychodni na zastrzyku odczulającym :(
Bielenda Carbo Detox to mój najnowszy hit! Jedna z lepszych maseczek jakie miałam ostatnio, niestety ma mały minisik, przez czarny kolor maseczka lubi wchodzić w pory a przy zmywaniu trzeba sie trochę nagimnastykować. Efekt po maseczce jest naprawdę wart aby sie trochę "namęczyć" polecam.
Le Petit Marseillais Kwiat pomarańczy uwielbiam ten żel pod prysznic za piękny zapach, butelka 400ml starcza na długo a dodatkowo cena jest bardzo przystępna.
Linda mydło w płynie Lemon&Verbena z biedronki piękny cytrusowy zapach gościł w mojej łaziece pare miesiecy
Garnier Fructis Color Resist kupuje juz od kilku lat, ta odzywka nigdy mnie nie zawiodła, przy okazji mogę Wam polecić szampon z tej serii.
Cień Hand Cream Calendula kupiłam w lato w Lidlu i chęcią kupie kolejne opakowania jak jeszcze znajdę :)
I to juz koniec moich wypocin, ktoś doczytał do końca? Znacie te produkty, jeśli tak dajcie znać w komentarzach czy takie posty sie Wam podobają.