Dzis dla odmiany nie będzie o lakierach do paznokci a o demakijażu. Mowa o płynie micelarnym z Biedronki, który zwie się
Be Beauty. Chyba juz kazdy o nim słyszał, ja sie naczytałam w necie samych dobroci, wiec postanowiłam sie skusic i ja. Szczególnie za cene ok 5zl za 200 ml jesli produkuje to znana powszechnie Tołpa, w której kiedyś miałam przyjemność pracować. Swoja droga sklad biedronkowego płynu jest porównywalny do tego z Tołpy, ktory kosztuje bagatela ok 30zl.
Od producenta:
Delikatnie
oczyszcza wrażliwą skórę twarzy oraz oczu z makijażu, także
wodoodpornego oraz zanieczyszczeń. Pełni funkcję toniku, działa
łagodząco i odświeżająco. Przywraca komfort czystej skóry bez
pozostawiani ściągnięcia. Oczyszczające micele zapewniają skuteczność
oczyszczania, duklanie usuwają makijaż i zanieczyszczenia nie naruszając
bariery hydrolipidowej naskórka. Ekstrakt z malwy działa nawilżająco
zmniejsza nadwrażliwość skóry. D-panthenol działa przeciw podrażnieniowo.